Słowo na podróż, Słowo obserwacji 0 comments on Grill, lunch, obiad czy kolacja?

Grill, lunch, obiad czy kolacja?

Angielskiego zaczęłam się uczyć w zerówce w wieku 6 lat. Po 2 latach studiów dziennikarskich wpadło mi do głowy pójść na filologię angielską. Nie, żebym marzyła o zostaniu lektorem czy nauczycielem, ani czuła do tego powołanie. Po prostu uznałam, że ktoś mnie w końcu powinien do porządku tego języka nauczyć. No i teraz sobie radzę. Continue Reading „Grill, lunch, obiad czy kolacja?”

Słowo na podróż, Słowo o zdrowiu 0 comments on Tam, gdzie wiele się zaczęło

Tam, gdzie wiele się zaczęło

Zakopane ma w moim sercu swoje miejsce. To tutaj zaczęłam stawiać pierwsze kroki w stronę zdrowia, mając zaledwie 4 lata. W szpitalu na Balzera spędziłam kawał dzieciństwa, a widok na Nosal i Giewont wryły się w moją głowę tak głęboko, że zapragnęłam poznać góry osobiście.

Continue Reading „Tam, gdzie wiele się zaczęło”

Słowo domowo 0 comments on Nie usiedzę

Nie usiedzę

Jest trochę tak, że mnie nosi. Dlatego też często nie mam chwili, aby przysiąść i dłużej zastanowić się nad tekstem na tego bloga. Pomysłów jest mnóstwo, z ubraniem w słowa gorzej. Ciągle jest coś do zrobienia. Jak nie oporządzanie dziecka, sprzątanie czy obiad, to spacer z psem, zakupy, wypad na miasto, poszukiwanie ciekawych wydarzeń czy zajęć na które mogę wybrać się z dzieckiem lub w czasie, w którym młody jest w żłobku.

Chciałabym podjąć próbę, aby skumulować tę energię w jednym miejscu.
Continue Reading „Nie usiedzę”