Wstajesz o 5 rano w sobotę. Jest jeszcze ciemno i chłodno. Czasem trochę mokro. Ledwo podnosisz powiekę, po omacku parzysz kawę lub herbatę, szybko pochłaniasz śniadanie i jesteś gotów. Gotów do leśnej przygody. Jeszcze tylko wciągnąć odpowiednie ciuchy (długi rękaw i coś na głowę obowiązkowe, a i kalosze nie zaszkodzą) i można wyruszać!
Continue Reading „Co takiego jest w tym grzybie?”
Category: Słowo na podróż
Wycieczki, miejsca, ludzie, obserwacje
W stronę słońca
Lubię być w drodze. Podróżowanie to wiele aspektów. Zaliczyć do niego można poznanie zabytków, ciekawych miejsc, ludzi, potraw, kultury i sztuki. Prócz tego wszystkiego zawsze uwielbiałam sam fakt podróżowania. Continue Reading „W stronę słońca”
Odwieczna miłość do starego
Od zawsze lubiłam średniowieczne historie. Ale musiały być specyficzne, osadzone w kontekście dworów, lady i lordów, na tle brytyjskiej kultury. A już zdecydowanie uwielbiałam legendę o Robin Hoodzie. I taka miłość do pewnych cech i zakamarków tego okresu historii prowadzi mnie również do miłości do starości. Continue Reading „Odwieczna miłość do starego”
Polskie wakacje
Polskie wakacje to często stereotypy: parawaning, szpilki na Giewoncie, klapki na Morskie oko i pijaki na mazurskich żaglówkach. I tak się jakoś przyjęło, że na fajne wakacje to lepiej za granicę. A wcale nie.
Continue Reading „Polskie wakacje”
Wypocząć na nowo
Przed nami pierwsze prawdziwie rodzinne wakacje. Czy tak da się wypocząć? Sprawdzam w praktyce. Pojawia się kilka znaków zapytania. Continue Reading „Wypocząć na nowo”
Grill, lunch, obiad czy kolacja?
Angielskiego zaczęłam się uczyć w zerówce w wieku 6 lat. Po 2 latach studiów dziennikarskich wpadło mi do głowy pójść na filologię angielską. Nie, żebym marzyła o zostaniu lektorem czy nauczycielem, ani czuła do tego powołanie. Po prostu uznałam, że ktoś mnie w końcu powinien do porządku tego języka nauczyć. No i teraz sobie radzę. Continue Reading „Grill, lunch, obiad czy kolacja?”
Tam, gdzie wiele się zaczęło
Zakopane ma w moim sercu swoje miejsce. To tutaj zaczęłam stawiać pierwsze kroki w stronę zdrowia, mając zaledwie 4 lata. W szpitalu na Balzera spędziłam kawał dzieciństwa, a widok na Nosal i Giewont wryły się w moją głowę tak głęboko, że zapragnęłam poznać góry osobiście.
Torebka i w drogę
Dokładnie wiem, kiedy nauczyłam się podróżować. To znaczy, bakcyla ciekawości i chęci poznania świata zaszczepili we mnie rodzice, ale żeby zacząć podróżować trzeba zebrać w sobie swoją własną odwagę, a nie tylko podążać za czyimiś wakacyjnymi planami. Ja zrobiłam to w Niemczech. Continue Reading „Torebka i w drogę”
Tęczowy dzień
Pamiętacie jeszcze tę swobodną, dziecięcą radość na widok tęczy? Prawdę mówiąc nie opuściła mnie nigdy. Tęcza cieszy mnie nadal tak samo. W miarę, jak dowiedziałam się, że to nie magiczny most jednorożców ani łuna z różdżki małej wróżki, zaczynała mnie jedynie bardziej intrygować. Nigdy rozczarowywać.
Continue Reading „Tęczowy dzień”
Gwiezdny odlot
Kiedy zobaczyłam pod koniec 2016r, że w Krakowie odbędzie się koncert od razu wiedziałam, że MUSZĘ na nim być. Bo nie był to zwykły koncert, ale gwiezdny. Gwiezdne Wojny Koncertowo – brzmiało jak spełnienie najskrytszych marzeń!
Continue Reading „Gwiezdny odlot”