Polskie wakacje to często stereotypy: parawaning, szpilki na Giewoncie, klapki na Morskie oko i pijaki na mazurskich żaglówkach. I tak się jakoś przyjęło, że na fajne wakacje to lepiej za granicę. A wcale nie.
Polska jest pięknym krajem, warto to docenić. Znajdziemy tutaj zabytki z listy UNESCO, wysokie i niskie góry, wyżyny, niziny, pojezierza i pomorze. Biskupin, Malbork, Warszawę i Kraków, czyli przekrój przez historię.
Polskie wakacje oferują zabytki, centra naukowe, lunaparki, parki narodowe i krajobrazowe. Nie dają gwarancji pogodowej, ale dają gwarancję, że nie można się nudzić. Wielu wydaje się, że jeśli nie spędzasz dorocznie przynajmniej weekendu za granicą to nie byłeś na wakacjach, a przecież nic bardziej mylnego.
Polskie wakacje bardzo dobrze spędza się także w domu i jego najbliższej okolicy. Jeśli tylko masz dobre towarzystwo, to zwykły wakacyjny grill czy spacer może pomóc się zrelaksować. Bo przecież o to właśnie chodzi w wakacjach, aby naładować ‚baterie’.
Dlatego powiedzmy NIE dziwnym ‚konkursom’ pt.: kto wyjechał w bardziej ciepłe kraje i więcej zapłacił za hotel, bądź kto wyjechał za granicę za dobre pieniądze, bo taki z niego poławiacz okazji. Warto nauczyć się cieszyć tym, co dane jest nam w tym najłatwiejszym zasięgu.
I nie zapominajmy, że ceny wakacji w polskich miejscowościach turystycznych potrafią porazić równie mocno, jak all inclusive w Egipcie. Wszystko jest kwestią gustu, a o gustach się przecież nie dyskutuje. Ja zwiedzam Polskę z niemałym upodobaniem i życzę Wam równie udanych wakacji.
Gdziekolwiek. Ale te polskie polecam gorąco.