Facebook zaoferował mi właśnie test. A właściwie to Dziennik Zachodni za pośrednictwem Facebooka – Czy jesteś dobrym katolikiem? No skusiłam się i sprawdziłam. Bo chciałam zobaczyć, jak dziennik regionalny zamierza ocenić mój katolicki stopień zaawansowania.
Temat nie jest aż tak intrygujący, jak mi się wydawało. To był taki szybki quiz z wiedzy ogólnej, ale nie tylko z katechizmu. Trochę tam lekcji religii, trochę Pisma Świętego i historii. Wyszło mi, że dobry ze mnie katolik w skali 16/20 możliwych punktów. Czyli do perfekcji trochę mi jeszcze brakuje. Chociaż zawsze wiedziałam, że:
„Czucie i wiara silniej mówią do mnie
Niż mędrca szkiełko i oko”.
Teraz tak poważnie, taki test jest w stanie zdać każdy, kto chociażby w kwestii kulturoznawczej, religioznawczej, filozoficznej, historycznej czy socjologicznej katolicyzmem się interesuje. I nie ma on nic wspólnego z katolickim zaawansowaniem.
Miary dobrego katolika nie sprawdzajmy w testach. Obserwujmy się na co dzień. Bądźmy mili dla bliźnich, nieobojętni na krzywdę żywych stworzeń, uczyńmy miłość i wiarę podstawą codziennych działań. Uczciwość, prawdomówność, pokora i odwaga to przydatne cechy, ale ważne są te drobne czyny i słowa. Od szczegółu do ogółu, z dobrych cegieł powstanie solidny dom.
Test powie Ci najwyżej, czy masz wiedzę godną katolika, muzułmanina czy buddysty. A czy z tą wiedzą pójdziesz i zwojujesz świat danej religii, odmienisz swoje życie i zbawisz duszę… No, to już inny kawałek chleba.
Dajcie sobie spokój z testami, to zawsze jest tylko sprawdzian wiedzy. A wiedza to zaledwie ułamek tego, co w sobie wartościowego posiadamy.
Ale test możecie sobie zrobić TUTAJ