Mieszka z nami dumna jamniczka. Jest tu już czwarty rok. Ukochany syn skończył niedawno 13 miesięcy. Ona była pierwsza. On pochłania większość naszej uwagi.

Nasza psina jest niemal niewidoma. Cierpi na genetyczny zanik siatkówki i nie wiadomo, kiedy całkiem straci wzrok. Wiadomo, że na pewno nastąpi ta chwila i raczej nie będziemy na nią czekać długie lata. Na razie widzę, że widzi zdecydowanie gorzej niż jeszcze rok temu. Właściwie z miesiąca na miesiąc można zauważyć, jak traci orientacje, wpada na przedmioty, które wcześniej łatwo zauważała. Plącze się bardzo blisko nóg, bo potrzebuje tej bliskości. Niedawno zrobiliśmy remont i byliśmy pełni obaw, jak odnajdzie się przy zmianie ustawienie mebli. Niepotrzebnie, szybko się nauczyła.

Nasza Psotka 13 miesięcy temu poznała nowego członka rodziny i poznanie to przebiegało bardzo dobrze. Gdy karmiłam małego, leżała mi na kolanach. Pilnowała łóżeczka, w którym spał. Krzyczała, gdy na ręce wziął go ktoś inny niż najbliżsi. Teraz to maleństwo zaczęło chodzić, a nawet biegać. I stało się z niegroźnego dodatku źródłem dużego stresu.

Dziecko, jak to dziecko, tu coś chwyci, tam czymś rzuci. Dla naszej niedowidzącej psiny każdy gwałtowny ruch był zawsze niepożądany. Teraz zdarza się, że syn podejdzie bardzo blisko. Czasem pogłaszcze, ale częściej klepnie znienacka lub chwyci na skórę albo ogon. Psotka podskakuje, warczy, ale potrafi też pokazać zęby i kłapać. Najmłodszy członek rodziny się nie zraża, a pies zmyka w podskokach i szuka schronienia.

W internecie wiele jest zdjęć i filmów dzieci śpiących na psach, tarmoszących je, dosiadających, i psów, które to wszystko tolerują. Tak byłoby łatwiej, ale niestety na nas nie trafiło. Zamiast tego trzeba mieć oczy jeszcze bardziej dookoła głowy i uczyć psa i dziecko żyć razem. Czeka nas twarda przeprawa, ale dla szczęśliwej rodziny warto.

W takich sytuacjach nie można zapominać o przestrzeganiu kilku zasad:

  • nigdy nie zostawiaj dziecka z psem samego w pomieszczeniu;
  • obserwuj psie sygnały: podkulony ogon, wycofanie, położone uszy, rozbiegany wzrok, wzmożone napięcie… Jest wiele sygnałów, zanim pies zdecyduje się kłapnąć. Staraj się reagować w porę.
  • absolutnie NIGDY nie karć psa, jeśli się broni. Kluczowe jest, by nauczyć go radzić sobie ze stresem. Pokazać, gdzie może odejść, powtarzać i przypominać, kiedy ma to zrobić.
  • Pogryzieniu lub przyszczypnięciu dziecka przez psa zawsze winny jest wyłącznie opiekun – nigdy pies ani dziecko. Każde z nich widzi świat na swój sposób. Rolą opiekuna jest poznać oba charaktery i nauczyć je współżycia.
  • Przed nami długa droga. Trzymajcie kciuki.

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *