Czytałam kiedyś w jakimś horoskopie albo imienniku – nie pamiętam już dokładnie – że mam skłonności do popadania w nałogi. Generalnie, że mają je osoby o moim imieniu lub/i urodzone wtedy, kiedy ja. W gruncie rzeczy nie wydaje mi się, żebym łatwo popadała w jakikolwiek nałóg. Nie paliłam nigdy niczego, nie piłam na umór ani nie brałam żadnych ‚specjalnych’ środków. Ale przyszedł i na mnie czas.
Na (e)sportowo
Mój mąż ostatnimi czasy fascynuje się mocno rozgrywkami międzynarodowymi w Counter Strike. Ciągle ogląda turnieje, czyta nowinki, interesuje się całą otoczką. Już wiem, że nagrody w turniejach sięgają tysięcy, a może nawet milionów. Że kiedyś były to np. nowe monitory, dziś żywa gotówka i/lub wartościowe nagrody rzeczowe (np. samochód obiecany niedawno jednemu członkowi polskiej drużyny przez jej managera).
No i bardzo często słyszę, jak to rozwija się e-sport. I ja się pytam – co to jest ten e-sport?
Continue Reading „Na (e)sportowo”
Gwiezdny odlot
Kiedy zobaczyłam pod koniec 2016r, że w Krakowie odbędzie się koncert od razu wiedziałam, że MUSZĘ na nim być. Bo nie był to zwykły koncert, ale gwiezdny. Gwiezdne Wojny Koncertowo – brzmiało jak spełnienie najskrytszych marzeń!
Continue Reading „Gwiezdny odlot”
Damsko-męskie zarobki
Krótkie spostrzeżenie, przy okazji Dnia Mężczyzny, do ostatnich damsko-męskich dyskusji.
Kiedy mój mąż czytał poprzedni tekst nie omieszkał zwrócić mi uwagi, że afera z Korwinem i tematyką pracy kobiet nie tyle oparła się o same zawody, ale o wysokość zarobków. No OK, w porządku. Ale Continue Reading „Damsko-męskie zarobki”
Praca damsko-męska
Znacie taki podział? Nie ma pracy dla wszystkich, jest praca dla kobiet i dla mężczyzn.
A więc idąc tym tropem:
Mężczyźni: prezesi i dyrektorzy, brygadziści, budowlańcy, handlowcy, górnicy, policjanci, żołnierze, kierowcy, teamleaderzy, szefowie kuchni, właściciele sklepów…. tyle na ten moment przyszło mi do głowy.
A kobietki? Otóż: Continue Reading „Praca damsko-męska”
Może pomoże, a może…
Cieszę się i doceniam, kiedy ktoś posłuży mi radą dotyczącą macierzyństwa. Bardzo chętnie chłonęłam taką wiedzę przed porodem, uczęszczając na szkołę rodzenia, czytając broszurki, zapisując się do grup dyskusyjnych itd.
Po samym porodzie coś się jakby lekko załamało. Nastawienie z chęci chłonięcia wiedzy zamieniło się w ‚nie rusz, nie dotykaj, daj mi coś porobić po swojemu’. Mimo to nadal jestem wdzięczna za porady mamie, babci, przyjaciółkom i znajomym reagującym na moje pytania – czy to osobiście czy przez social media. Ale niezmiernie wkurzają mnie wymądrzający się na ulicy obcy ludzie.
Continue Reading „Może pomoże, a może…”
Skorzystaj z urlopu
Taki wesoły obrazek podrzuciła mi w 8 miesiącu ciąży teściowa.
Wam też już mówili, że urlop macierzyński to żaden urlop? Urobisz się po łokcie i utkniesz na dobre w pieluchach, praniu, sprzątaniu itd, itp…. No nie brzmi optymistycznie i nie wygląda dobrze. Szczególnie na początku macierzyństwa wielu z nas przeszło przez myśl: ” w co ja się wpakowałam? Na co mi to było?”. Prócz walki o powrót do pełni sił przychodzi nam nauczyć się karmić piersią lub butelką, odkryć podkłady cierpliwości iście anielskiej i na nowo poukładać sobie życie.
Continue Reading „Skorzystaj z urlopu”
Okresowa pani domu
Czy Wam też jesień kojarzy się z porządkami? U mnie na wiosnę i latem mieszkanie służy bardziej jako miejsce do przekąszenia czegoś i noclegu. Dopiero jesień i zima to okres, w którym jestem bardziej zamknięta w swoich 4 kątach i zaczynam zauważać niedoróbki.
Kurz na meblach przeszkadza częściej niż raz w tygodniu. Paprochy na ziemi jakoś szybciej rzucają się w oczy.
Continue Reading „Okresowa pani domu”
Szczęście na metry
Dokładnie 3 lata temu do naszej rodziny dołączył nowy lokator. Darmozjad. Pieszczoch. Łobuz jakich mało. Taka moja pierwsza ‚córeczka’ – Psotka. I to ją chciałam dzisiaj pokrótce przedstawić.
Continue Reading „Szczęście na metry”
Po prostu karm!
Jak już wspominałam wcześniej, nie przygotowywałam się specjalnie do macierzyństwa. Ot, wspólna decyzja o tym, że pora na dziecko zapadła i dość szybko udało się plan zrealizować. Tak samo łatwe, proste i oczywiste wydawało mi się karmienie piersią.
Kiedy jednak poszłam na szkołę rodzenia po raz pierwszy usłyszałam, że jest to jakiś kłopot. Czy może raczej – kwestia do dyskusji. Continue Reading „Po prostu karm!”